poniedziałek, 22 sierpnia 2011

Szfowie - Wrogowie


Wybierajac film na niedzielny wieczór raczej  rzadko stawiam na ciężkie kino . Zamiast tego wolę komedie , co do której mam perwersyjnie wysokie wymagania - ma być śmieszna . Często okazuje się , że na kino z USA nie ma co liczyć , a nawet sporo się ryzykuje - po hitach w stylu KacVegas do dziś nie jestem sobą

"Szefowie" , mocno mnie zdziwili - byli śmieszni! Sam pomysł filmu - plan pozbycia sie szefa , przeszedł przez głowę chyba każdemu szanującemu się pracownikowi . Nasi bohaterowie posuwają się nieco dalej , wynajmują płatnego przestępce . Bo niby jak , w inny sposób , pozbyć się Pana Wszyscyniedorastaciemidopięt , molestującej (choć tu bohater spotyka się z lekkim niezrozumieniem wsród publiczności) szefowiej czy Zawodowego Syna? Odpowiedz na pytanie zaskakuje nie tylko bohaterów , ale co w amerykańskich komediach zaskakujące , zaskakuje widza!

Plusem filmu jest obsada - Kevin Spacey , Jennifer Aniston i Colin Farrell w komedia

Nie mówie , że wyszłam z kina lepszym człowiekiem , bardziej wrażliwym i wyrozumiałym , ale na  pewno bardziej uśmiechniętym :)

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz